Najgorsze w całej sprawie jest to, że w zimie puszczają w trasę najczęściej stare, nieszczelne autobusy w których w środku nie jest wcale lepiej niż na zewnątrz, a czasem nawet zimniej i bardziej mokro...
Natomiast latem te "szczelne", nowe w których brakuje powietrza, a okna do otwarcia są tak małe, że nie warto ich nawet otwierać. Konsekwencją tego są fakty: ludzie potocznie mówiąc kiszą się jak ogórki w słoiku.
Muszę przyznać jednak, że z czasem coraz bardziej o nas myślą i widać tego efekty.
Najbardziej zastanawia mnie fakt dlaczego kierowcy zazwyczaj są tak nieuprzejmi i niekulturalni...
Widząc, że ktoś biegnie na autobus bezczelnie odjeżdżają, a co gorsza czasem czekają aż ktoś dobiegnie i przed samym nosem zamykają drzwi i pó?niej możemy tylko zobaczyć ich szyderczy uśmiech pod nosem.
Podróżowanie pojazdami naszej komunikacji miejskiej może być pozytywną sprawą. Chcąc nie chcąc można usłyszeć różnego rodzaju rozmowy różnych ludzi. Można się pośmiać, a czasem usłyszeć coś ciekawego. Począwszy od prostych tematów zakończywszy na tych skomplikowanych.
Nie raz starsze kobiety i mężczy?ni zachowują się jak na targowisku, a młodzież? To już inna bajka.
Dziewczyny mówią o zakupach, imprezach, o nowej fryzurze, dobrej gazecie, o ubraniu i zachowaniu koleżanek, ale najbardziej nawijają o facetach, a jakby inaczej. Faceci całkiem podobnie tylko tu dochodzi jeszcze to, co kochają - sport, najczęściej piłka nożna, ale i oni nie ustepują tematom o płci przeciwnej..
W autobusach dochodzi również do wielu nieprzyjemnych, niekulturalnych zachowań, których lepiej nie komentować.
Młodzi siedzą, a starsi ludzie, kobiety w ciąży bąd? z dziećmi muszą stać. Każdej osobie, która przeczytała zamieszczony artykuł proponuję czasem się zastanowić nad tym jak się zachowujemy i w miarę możliwości poprawić swoje zachowanie.
Wszystkim korzystającym z usług naszej miejskiej komunikacji mówię: Szerokiej Drogi!


Tekst napisany przez: Nataszka
|